Niebezpieczne baterie. Strażacy apelują o ostrożność
Niebezpieczne baterie. Strażacy apelują o ostrożność

Szef torontońskiej straży pożarnej Jim Jessop ostrzegł mieszkańców przed rosnącą liczbą pożarów wywołanych przez baterie litowo-jonowe. Od początku roku w mieście doszło już do 77 pożarów związanych z akumulatorami, z czego ponad 50 spowodowały właśnie baterie litowo-jonowe.
Do ostatniego takiego zdarzenia doszło przy Robinson Avenue. Pożar wybuchł w budynku mieszkalnym po zapaleniu się baterii litowo-jonowej. Jedna osoba trafiła do szpitala, a dziesięciu mieszkańców musiało opuścić swoje mieszkania.
Był to kolejny podobny incydent w ostatnich dniach. Straż pożarna przypomina, że pożary związane z bateriami litowo-jonowymi wybuchły również w ubiegłym tygodniu w budynkach mieszkalnych przy Ontario Street oraz w wieżowcu w Etobicoke.
Baterie litowo-jonowe są powszechnie stosowane od początku lat 90. Zasilają między innymi rowery i hulajnogi elektryczne, skutery dla osób z niepełnosprawnościami, e-papierosy, odkurzacze, sprzęt ogrodniczy, czujniki dymu czy zabawki. Zdaniem strażaków największe zagrożenie wiąże się z coraz większą liczbą tanich rowerów i hulajnóg elektrycznych wyposażonych w akumulatory niskiej jakości.
Władze Toronto podkreślają, że certyfikowane baterie są bezpieczne, o ile są prawidłowo użytkowane, ładowane i utylizowane. Ryzyko pojawia się w przypadku akumulatorów uszkodzonych, przerabianych lub przeładowywanych. Takie baterie mogą ulec zapłonowi, a nawet eksplodować.
Straż pożarna apeluje do mieszkańców, aby korzystali wyłącznie z certyfikowanych ładowarek i akumulatorów, nie pozostawiali urządzeń bez nadzoru podczas ładowania oraz natychmiast wymieniali baterie noszące ślady uszkodzenia lub przegrzewania się. Dzięki zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa można znacząco ograniczyć ryzyko pożaru.




Komentarze (1)