Masz jeszcze pracę? To najlepszy moment na finansowy plan B
Masz jeszcze pracę? To najlepszy moment na finansowy plan B
Niedawno zadzwonił do mnie klient. Jego firma ograniczyła produkcję, część załogi poszła na temporary layoff, a on potrzebował pieniędzy, żeby przetrwać kilka trudniejszych miesięcy.
Dom miał prawie spłacony, kapitału w nieruchomości dużo. Problem był inny — nie miał już aktualnego pay stub ani pewności, kiedy wróci do pracy.
Wiele osób myśli, że jeśli dom jest dużo wart, a mortgage niewielki, pożyczkodawca bez problemu da dodatkowe pieniądze. Bank czy credit union — nie. Oni muszą sprawdzić, czy stać cię na spłatę: dochód, zatrudnienie, credit score, zobowiązania. Sama wartość domu nie wystarczy. Pożyczkodawca prywatny — tak, jemu wystarczy dom. Ale to jest drogie. Bardzo drogie. Kiedy dochód nagle znika, drzwi do taniego kredytu zamykają się bardzo szybko.
Nie chodzi o straszenie. Lato na rynku pracy było dobre, ale według Statistics Canada w sierpniu ubyło w Kanadzie 42,000 miejsc pracy, z tego około 18,000 w Ontario. Bank of Canada widzi poprawę w gospodarce, ale przyznaje, że popyt na pracowników pozostaje słaby, a niepewność związana z cłami i sytuacją na świecie jest wysoka. Nikt nie wie, co będzie się działo w jego firmie za trzy czy sześć miesięcy. Dlatego plan B przygotowuje się wtedy, kiedy wszystko jest jeszcze w porządku — nie wtedy, kiedy problem już jest.
Jedną z możliwości jest HELOC — zabezpieczona domem linia kredytowa, która czeka na wypadek potrzeby. Dopóki jej nie używasz, zwykle nie płacisz odsetek. Naliczane są dopiero od wykorzystanej kwoty. Warto tylko pamiętać, że pożyczkodawca może w pewnych sytuacjach limit obniżyć albo zamrozić.
Inaczej wygląda equity takeout przez refinansowanie. Pieniądze dostajesz od razu i od razu płacisz odsetki od całości. To ma sens, kiedy jest konkretny cel — spłata drogich kart i pożyczek, remont, rezerwa na firmę. Nie ma sensu wyciągać pieniędzy z domu tylko dlatego, że ktoś chce je pożyczyć.
Obie opcje wymagają kwalifikacji: potwierdzenie zatrudnienia, pay stubs, raport kredytowy, wycena domu, stress test. Po utracie pracy czy zamknięciu zakładu na takie finansowanie może być już za późno — zostaje wtedy tylko ta droga, prywatna opcja.
Plan B nie znaczy, że masz się dzisiaj zadłużać. Znaczy, że wiesz, jakie masz możliwości, ile by to kosztowało i co jest bezpieczne w twojej sytuacji. Najgorszy moment na szukanie finansowania jest wtedy, kiedy pilnie potrzebujesz pieniędzy. Najlepszy — kiedy masz pracę, stabilny dochód i czas.
Powyższy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady finansowej. Skontaktuj się ze swoim doradcą finansowym lub brokerem hipotecznym.
Macie państwo pytania?
Zapraszam:
JACEK NASARZEWSKI Mortgage Broker
416-993-0198





Komentarze (0)