Rodzina zaufała pedofilowi, który zmienił nazwisko, by ukryć przeszłość
Rodzina zaufała pedofilowi, który zmienił nazwisko, by ukryć przeszłość

Ryan James Knight, widoczny na zdjęciu z 2024 roku, został skazany w Winnipeg za ingerencję seksualną oraz tworzenie materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci.
Na 15 lat więzienia skazano w Winnipeg mężczyznę, który wielokrotnie wykorzystywał seksualnie 13-letniego chłopca. Sprawca, wcześniej karany za podobne przestępstwa, zmienił nazwisko, dzięki czemu rodzice dziecka nie wiedzieli o jego kryminalnej przeszłości. Zatrudnili go do remontu piwnicy, nie podejrzewając, że wpuszczają do domu niebezpiecznego przestępcę.
Ryan James Knight przyznał się w lipcu do przestępstw seksualnych wobec nieletniego oraz wytwarzania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dziecka. Do przestępstw dochodziło od sierpnia 2024 do marca 2025 roku.
Knight, mający wówczas nieco ponad 40 lat, został zatrudniony przez rodzinę chłopca do prac remontowych. Z czasem nawiązał bliższą znajomość z nastolatkiem i zaczął płacić mu za wykonywanie drobnych prac w swoim domu, znajdującym się przy tej samej ulicy.
To właśnie tam wielokrotnie wykorzystywał chłopca seksualnie.
Jak ustalono podczas procesu, kilka lat wcześniej Knight zmienił nazwisko z Gabourie. Pod poprzednim nazwiskiem był już skazany za wyjątkowo poważne przestępstwa. Około 20 lat wcześniej włamywał się do domów, w których mieszkały dzieci, i dopuszczał się napaści seksualnych, gdy pozostali domownicy spali.
Ojciec pokrzywdzonego chłopca zeznał, że przed zatrudnieniem Knighta sprawdził jego nazwisko w internecie. Znalazł jedynie skargę dotyczącą wcześniej wykonanej pracy remontowej.
– Uważam, że zmiana nazwiska uniemożliwiła mi odkrycie jego przeszłości – stwierdził.
Sędzia Kael McKenzie nie miał wątpliwości, że rodzina została świadomie wprowadzona w błąd.
– Zostali oszukani – powiedział podczas ogłaszania wyroku.
Przestępstwa wyszły na jaw w marcu 2025 roku, kiedy policjanci zatrzymali do kontroli samochód prowadzony przez Knighta. Było już po północy, a w pojeździe znajdował się 13-letni chłopiec.
Funkcjonariusze zainteresowali się sytuacją, gdy ustalili, że kierowca nie jest spokrewniony z dzieckiem. Rozpoczęte dochodzenie doprowadziło do ujawnienia wielomiesięcznego wykorzystywania seksualnego.
Podczas przeszukania domu Knighta policja zabezpieczyła urządzenia elektroniczne, na których znaleziono materiały przedstawiające wykorzystywanie chłopca.
Nastolatek powiedział śledczym, że mężczyzna zabierał go do kina, pozwalał nocować w swoim domu, pożyczał telefon i udostępniał komputer.
Jednocześnie nakazywał mu zachowanie tajemnicy. Chłopiec przyznał, że wstydził się opowiadać o tym, co się wydarzyło, i obawiał się reakcji ojca. Początkowo nie ujawnił prawdy nawet pracownikom służb zajmujących się ochroną dzieci.
W trakcie dochodzenia ustalono również, że w domu Knighta bywał inny, 14-letni chłopiec. Jego matka znała mężczyznę od dziewięciu lat i początkowo pozwalała synowi u niego nocować. Zerwała jednak kontakt, gdy krewni zaczęli wyrażać zaniepokojenie, a ona sama zauważyła zmiany w zachowaniu dziecka.
Wcześniej policja informowała o zarzutach dotyczących dwóch nastolatków, jednak postępowanie w sprawie pozostałych zarzutów zostało wstrzymane.
Najbardziej przejmującą częścią rozprawy były oświadczenia rodziny pokrzywdzonego 13-latka.
Ojciec opisał, jak bardzo zmieniło się zachowanie syna po doznanej krzywdzie.
– Chłopiec, który kiedyś otwarcie okazywał miłość swojej rodzinie, zmienił się. Teraz często okazuje nam gniew, a światło w jego oczach jakby zastąpiła złość – napisał.
Dodał, że rodzina ma nadzieję na odzyskanie przez dziecko dawnej radości życia, ale nie wie, czy kiedykolwiek będzie to możliwe.
Podobnie dramatyczne świadectwo przedstawiła babcia chłopca.
– Patrzyłam, jak mój wnuk zmienia się z pogodnego, beztroskiego dziecka w ponurego i rozgniewanego chłopca. Widziałam, jak znika błysk z jego oczu – napisała.
Kobieta podkreśliła, że sprawca przekonał wnuka, iż rodzina się nim nie interesuje i nie uwierzy w jego opowieść. W rezultacie chłopiec nie szukał pomocy u najbliższych.
Prokurator Katie Dojack zwróciła uwagę, że chłopcy wykorzystywani seksualnie często szczególnie silnie odczuwają wstyd i upokorzenie. Wynika to między innymi ze społecznych oczekiwań, zgodnie z którymi mężczyźni powinni być silni i odporni psychicznie.
Adwokat skazanego, Theodore Mariash, poinformował sąd, że dzieciństwo jego klienta również naznaczone było poważną przemocą i wykorzystywaniem.
Sam Knight przeprosił rodzinę chłopca oraz pozostałe osoby, które skrzywdził.
– Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jak to jest dowiedzieć się, kogo zapraszało się do własnego stołu – powiedział. – Nikt nie zasłużył na to, co zrobiłem.
Sędzia McKenzie, wymierzając karę 15 lat więzienia, podkreślił, że oskarżony od dziesięcioleci pozostawia za sobą kolejne skrzywdzone osoby.
– Nie zranił pan tylko jednego człowieka. Robił pan to wielokrotnie, przez bardzo długi czas. Pozostawia pan za sobą ślad traumy ciągnący się przez dziesięciolecia – powiedział.
Wyrok został wydany zgodnie ze wspólną rekomendacją prokuratury i obrony.
Po uwzględnieniu czasu spędzonego w areszcie Knightowi pozostaje do odbycia nieco ponad 13 lat kary. Sąd nałożył na niego również dodatkowe ograniczenia, w tym zakaz kontaktowania się z obydwoma chłopcami wymienionymi w aktach sprawy.




Komentarze (0)