Rosyjski atak na szpital w Charkowie. 73 rannych
Rosyjski atak na szpital w Charkowie. 73 rannych

W nocy z 2 na 3 listopada rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak na Charków, wykorzystując rakiety balistyczne i kierowane bomby lotnicze. Poważnie uszkodzony został szpital w rejonie niemyszlańskim. Według ukraińskich władz rannych zostało 73 ludzi, a 226 pacjentów trzeba było ewakuować.
Eksplozje zniszczyły część elewacji budynku i powybijały szyby w oknach. Uszkodzeniu uległy również inna placówka medyczna oraz laboratorium.
O skutkach nalotu poinformowali szef Charkowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Ołeh Syniehubow, mer miasta Ihor Terechow oraz ukraińska prokuratura.
Na miejscu zabezpieczono fragmenty użytej amunicji. Według wstępnych ustaleń w szpital mogła uderzyć bomba lotnicza FAB-250 wyposażona w moduł naprowadzania UMPK-5R. Waży ona około 250 kilogramów, z czego blisko 99 kilogramów przypada na materiał wybuchowy.
Prokuratura Obwodowa w Charkowie wszczęła postępowanie w sprawie podejrzenia popełnienia zbrodni wojennej. Śledczy badają okoliczności ataku i rodzaj zastosowanej broni.
Nalot nastąpił kilka godzin po ostrzeżeniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. W poniedziałek wieczorem, powołując się na informacje wywiadowcze, zapowiedział on możliwość kolejnego zmasowanego rosyjskiego uderzenia na ukraińskie miasta.




Komentarze (1)