Trump ogłosił 25-procentowe cła na samochody
Trump ogłosił 25-procentowe cła na samochody

Zakład montażowy Ford w Oakville w Ontario.
Przedstawiciele kanadyjskiego przemysłu motoryzacyjnego ostrzegają, że nowe cła ogłoszone wczoraj przez prezydenta USA, Donalda Trumpa, doprowadzą do wzrostu cen samochodów dla konsumentów i zagrożą całemu sektorowi.
„To absurd” – skomentował Flavio Volpe, prezes Stowarzyszenia Producentów Części Samochodowych (Automotive Parts Manufacturing Association).
„Wygląda na to, że prezydent Trump zdecydował się na działania, przed którymi wielokrotnie go ostrzegano – działania, które mogą doprowadzić do upadku amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego” – dodał.
„Jeśli będzie nalegał na objęcie Kanady i Meksyku tymi cłami, narazi na ryzyko utratę pracy nawet milion amerykańskich pracowników. Albo nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo nasze gospodarki są ze sobą powiązane, albo po prostu go to nie obchodzi.”
Trump ogłosił 25-procentowe cła na importowane samochody, które wejdą w życie 2 kwietnia, a ich egzekwowanie rozpocznie się dzień później. Stwierdził również, że koncerny motoryzacyjne z Detroit Three powinny przenieść swoje działy produkcji części zamiennych z powrotem do USA.
Na wieść o decyzji Trumpa akcje Forda, General Motors i Stellantis spadły po zakończeniu sesji giełdowej.
Kanadyjski i amerykański sektor motoryzacyjny są ze sobą ściśle powiązane – jak podkreśliła Candice Laing, prezes Kanadyjskiej Izby Handlowej, niektóre części samochodowe mogą przekraczać granicę nawet osiem razy, zanim pojazd zostanie ostatecznie zmontowany. Jej zdaniem nowe taryfy mogą podnieść cenę auta o kilka tysięcy dolarów.
„Konsekwencje tej eskalacji wojny celnej nie ograniczą się do Kanady, choć administracja USA stara się to bagatelizować” – stwierdziła Laing.
„Zlikwidowanie dziesiątek tysięcy miejsc pracy po obu stronach granicy oznacza oddanie pozycji lidera w branży motoryzacyjnej Ameryki Północnej i zmuszenie firm do przenoszenia działalności gdzieś indziej” – dodała.
„Te dodatkowe podatki narażają na ryzyko całe zakłady i tysiące pracowników – nie tylko na lata, ale nawet na pokolenia.”
Obawy podziela także największy związek zawodowy sektora prywatnego w Kanadzie.
„To, co ogłoszono w środę, to nie tylko nieuzasadnione i niesprawiedliwe cła – jest wysoce prawdopodobne, że są one także nielegalne” – powiedziała Lana Payne, przewodnicząca związku Unifor, który powstał z połączenia m.in. byłego związku Canadian Auto Workers w 2013 roku.
Podkreśliła, że branża motoryzacyjna od ponad stu lat jest istotnym filarem kanadyjskiej gospodarki.
„To nie są miejsca pracy Donalda Trumpa, które można odebrać. To nie są miejsca pracy Donalda Trumpa, które można ukraść” – powiedziała podczas konferencji prasowej w Kitchener, Ontario.
Na pytanie o możliwe zwolnienia Payne odpowiedziała, że najpierw należy dokładnie przeanalizować szczegóły ceł.
„Trzeba pamiętać, że to kolejne obciążenie dla branży motoryzacyjnej. Samochody powstają z użyciem stali i aluminium, które już są objęte cłami. Teraz opodatkowane zostaną także gotowe pojazdy oraz części produkowane w Kanadzie. Jakie będą skutki? Na razie nie wiemy, ale jedno jest pewne – to zła wiadomość dla kanadyjskich pracowników.”
Rozporządzenie Trumpa najwyraźniej nie wyklucza pojazdów produkowanych w ramach umowy handlowej Kanada–USA–Meksyk. Sam prezydent oświadczył, że taryfy będą „stałe”.
David Adams, prezes Global Automakers of Canada, podkreślił, że polityka celna Trumpa stoi w sprzeczności z jego wcześniejszymi deklaracjami dotyczącymi przystępności cenowej aut.
„Od początku twierdziliśmy, że te taryfy to w rzeczywistości podatek nakładany na amerykańskiego konsumenta” – powiedział.
Zwrócił też uwagę, że nieustanne zmiany w polityce handlowej, niepewność oraz groźby celne wpływają negatywnie na gospodarkę.
„Przedsiębiorcy najbardziej nie znoszą jednego – niepewności” – podsumował.
Według Volpe, nowe cła doprowadzą do licznych zamknięć fabryk zarówno w USA, jak i w Kanadzie.
„Donald Trump najwyraźniej nie dba o przyszłość amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego. Kanadyjczycy i inni sojusznicy powinni porzucić nadzieję, że możliwe jest obrona ich interesów w obecnych warunkach” – powiedział.
Jego zdaniem Trump nie zrozumie skali wyrządzonych szkód, dopóki nie będzie za późno.
„Być może najpierw musi wszystko zepsuć, by zobaczyć, że to nie działa.”
Jak zauważył Volpe, cła na stal i aluminium już teraz są odczuwalne dla branży, choć krótkoterminowo można znaleźć sposoby na złagodzenie ich skutków. Inaczej jest jednak w przypadku ceł obejmujących cały sektor motoryzacyjny – tutaj konsekwencje będą znacznie poważniejsze.
Na podst. Canadian Press
Komentarze (24)