Królewskie ciasto i prawdziwy Diament
Królewskie ciasto i prawdziwy Diament

Rodzina z belgijskiej Gandawy przeżyła ogromne zaskoczenie, gdy w zakupionym w lokalnej piekarni cieście znalazła… prawdziwy diament. Szlachetny kamień wart około 500 euro ukryty był w niewielkim pudełeczku na biżuterię. Jak się okazało, nie był to przypadek, lecz element przemyślanej akcji marketingowej.
Do zdarzenia doszło na początku stycznia, podczas obchodów Święta Trzech Króli. Zgodnie z belgijską tradycją rodzina wspólnie jadła galette des rois — ciasto z francuskiego ciasta z migdałowym nadzieniem. Zwykle w środku znajduje się fasola lub porcelanowa figurka, a osoba, która ją znajdzie, zostaje symbolicznym „królem” lub „królową” i zakłada papierową koronę.
Tym razem jedna z osób natrafiła jednak na diament. Jak informują holenderskie media, kamień został wyprodukowany w laboratorium, ale pod względem wyglądu i właściwości nie różni się od naturalnych diamentów.
Za pomysł odpowiada lokalny jubiler Christophe Van den Neucker, którego rodzina prowadzi zakład jubilerski od 1911 roku. Jak wyjaśnił, akcja miała zwrócić uwagę na znaczenie tradycyjnego rzemiosła w czasach masowej produkcji biżuterii.
Rodzina, która znalazła diament, zapowiedziała, że nie zamierza go sprzedawać. Kamień ma zostać przerobiony na biżuterię i stać się wyjątkową, rodzinną pamiątką.




Komentarze (0)