Imigracyjna pułapka w Quebecu. Rodzina musi opuścić Kanadę
Imigracyjna pułapka w Quebecu. Rodzina musi opuścić Kanadę

Mónica Colín Silva przeprowadziła się z Meksyku do Quebecu prawie cztery lata temu, aby wychować córkę Victorię. Mówi, że jej i jej mężowi odmówiono prawa do dalszej pracy w Kanadzie, ponieważ pomyliła się o jeden punkt na egzaminie z języka francuskiego.
Mónica Colín Silva i jej mąż chcą kontynuować pracę i życie w Quebecu, jednak po niemal czterech latach pobytu w prowincji dowiedzieli się, że muszą natychmiast zrezygnować z pracy. W tym tygodniu odmówiono im wydania pozwolenia na pracę po ukończeniu studiów.
Colín Silva przyjechała do Kanady z Meksyku, będąc w ciąży, licząc na bezpieczne i stabilne życie dla rodziny. Po latach nauki języka angielskiego i francuskiego oraz spełnieniu licznych wymogów edukacyjnych rozpoczęła studia magisterskie z ergonomii na Université Laval, które ukończyła w 2024 roku. Równolegle pracowała i wychowywała córkę.
26 stycznia dowiedziała się jednak, że jej wniosek o pozwolenie na pracę po studiach został odrzucony. Powodem był wynik egzaminu z języka francuskiego: w trzech częściach uzyskała wynik powyżej minimum, lecz z części pisemnej zabrakło jej jednego punktu. Od końca 2024 roku takie testy są wymagane przez rząd federalny.
— Rozumiem wagę języka, ale zabrakło nam elastyczności i czasu — mówi. Koszt ponownego podejścia do egzaminu to setki dolarów, na które rodziny nie stać. Para stoi dziś przed perspektywą utraty dochodów i powrotu do Meksyku.

Jean-François Roberge, minister ds. imigracji Quebecu.
Prawnik imigracyjny Maxime Lapointe podkreśla, że podobnych przypadków jest coraz więcej. Jego zdaniem częste zmiany przepisów sprawiają, że osoby, które przyjechały do prowincji w dobrej wierze, nagle przestają się kwalifikować. Dodatkowym problemem jest likwidacja programu PEQ, który wcześniej umożliwiał szybsze uzyskanie stałego pobytu.
Immigration, Refugees and Citizenship Canada nie odniosło się do sprawy.



