W styczniu Kanada straciła 25 tys. miejsc pracy, ale bezrobocie spadło do 6,5 proc.
W styczniu Kanada straciła 25 tys. miejsc pracy, ale bezrobocie spadło do 6,5 proc.
Styczniowa sytuacja na kanadyjskim rynku pracy była niejednoznaczna. Z jednej strony ubyło około 25 tysięcy miejsc pracy, z drugiej — stopa bezrobocia spadła do 6,5 proc., poinformował urząd Statistics Canada.
Spadek bezrobocia wynikał głównie z tego, że mniej osób aktywnie szukało pracy. Wskaźnik aktywności zawodowej obniżył się do 65 proc. Jednocześnie, w porównaniu z ubiegłym rokiem, wzrosła liczba osób, które ani nie pracowały, ani nie poszukiwały zatrudnienia.
Największe straty miejsc pracy dotyczyły sektora produkcyjnego. To kolejny problem dla branży, która od miesięcy zmaga się ze skutkami amerykańskich ceł. Zatrudnienie zmniejszyło się także w edukacji oraz administracji publicznej.
Zdaniem Douglasa Portera, głównego ekonomisty banku BMO, raport przynosi zarówno dobre, jak i złe informacje, jednak więcej jest tych negatywnych. Jak zauważył, kanadyjska gospodarka musi jednocześnie radzić sobie z trzema wyzwaniami: osłabieniem produkcji przez amerykańskie taryfy, wyraźnym spowolnieniem wzrostu liczby ludności oraz szybkim przyrostem liczby osób w wieku 65 lat i więcej.
Porter wyjaśnił, że te zmiany mogą prowadzić do obniżenia tzw. naturalnej stopy bezrobocia. W normalnych warunkach spadek zatrudnienia i liczby przepracowanych godzin mógłby skłonić Bank Kanady do obniżenia stóp procentowych. Jednak prezes banku centralnego, Tiff Macklem, jasno zaznaczył, że do zmiany polityki potrzebne byłyby znacznie silniejsze sygnały, a ten raport raczej do tego nie wystarczy.
Spadek zatrudnienia w styczniu był spowodowany głównie mniejszą liczbą osób pracujących w niepełnym wymiarze godzin — ich liczba spadła o 1,8 proc. Częściowo zrekompensował to niewielki wzrost liczby etatów pełnoetatowych.
W sektorze prywatnym ubyło 52 tysiące miejsc pracy, co częściowo zniwelowało wcześniejsze wzrosty z ostatnich miesięcy. Zatrudnienie w sektorze publicznym pozostało na podobnym poziomie.
Nowe miejsca pracy powstały m.in. w branżach informacji, kultury i rekreacji, w usługach biznesowych, budownictwie, rolnictwie oraz usługach komunalnych.
Największy spadek zatrudnienia odnotowano w Ontario, gdzie zniknęło 67 tysięcy miejsc pracy, głównie w przemyśle. W tym samym czasie Alberta zyskała 20 tysięcy nowych etatów, Saskatchewan 6100, a Nowa Fundlandia i Labrador 3800.
Średnie wynagrodzenie godzinowe wzrosło o 3,3 proc. w skali roku, czyli o 1,18 dolara, do poziomu 37,17 dolara za godzinę.
Andrew Grantham, starszy ekonomista CIBC Capital Markets, podkreślił, że raport jest bardzo mieszany, ponieważ w tym samym miesiącu spadły zarówno zatrudnienie, jak i bezrobocie. Jego zdaniem dane te nie wpłyną na decyzje Banku Kanady, a stopy procentowe najprawdopodobniej pozostaną bez zmian do końca roku.




Komentarze (0)