Iran straszy ropą po 200 dolarów za baryłkę
Iran straszy ropą po 200 dolarów za baryłkę

Rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie coraz wyraźniej wpływają na światowe rynki energii. W ostatnich godzinach Iran ostrzegł, że w skrajnym scenariuszu ceny ropy mogą wzrosnąć nawet do 200 dolarów za baryłkę.
Taką prognozę przedstawił rzecznik Kwatery Głównej irańskiej armii Ebrahim Zolfakari. Jego zdaniem świat powinien przygotować się na możliwość gwałtownego wzrostu cen surowca.
W czwartek rano baryłka amerykańskiej ropy West Texas Intermediate (WTI) kosztowała około 93,16 dolara, co oznacza wzrost o blisko 7 procent. Z kolei ropa Brent na londyńskiej giełdzie była wyceniana na 98,57 dolara za baryłkę, a wcześniej przekroczyła nawet poziom 100 dolarów.
Wzrost cen jest bezpośrednio związany z eskalacją działań militarnych w rejonie Zatoki Perskiej. W ostatnich dniach doszło tam do serii ataków na statki i infrastrukturę paliwową. Od początku walk celem ataków było co najmniej 16 jednostek.
Do jednego z najpoważniejszych incydentów doszło w pobliżu irackiego portu Umm Kasr, około 50 kilometrów od Basry. Podczas przeładunku paliwa między tankowcami doszło do ataku, co zmusiło władze Iraku do czasowego wstrzymania pracy wszystkich terminali naftowych.
Kluczowe znaczenie dla rynku ma również sytuacja w cieśninie Ormuz, przez którą transportowanych jest około 20 procent światowych dostaw ropy. Analitycy ostrzegają, że w przypadku dalszych zakłóceń ceny surowca mogą przekroczyć 147 dolarów za baryłkę.
W odpowiedzi na rosnące napięcia Międzynarodowa Agencja Energetyczna zdecydowała o rekordowym uwolnieniu strategicznych rezerw ropy. Państwa członkowskie agencji jednogłośnie zgodziły się na udostępnienie 400 milionów baryłek surowca, aby ustabilizować sytuację na światowym rynku.




Komentarze (0)