Sprawa z Kłodzka. Oświadczenia polityków i nowe wątki
Sprawa z Kłodzka. Oświadczenia polityków i nowe wątki

Monika Wielichowska
Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska odniosła się do pojawiających się w mediach informacji dotyczących jej rzekomych związków z Kamilą L., skazaną w sprawie dotyczącej przemocy seksualnej wobec małoletniej w Kłodzku. W opublikowanym oświadczeniu stanowczo zaprzeczyła, jakoby łączyły ją z kobietą jakiekolwiek relacje.
„Nie łączyły mnie z nią nigdy żadne prywatne kontakty. Nie łączyły mnie z nią żadne kontakty zawodowe. Nigdy nie była asystentem, pracownikiem ani współpracownikiem mojego biura poselskiego” – napisała polityczka. Podkreśliła również, że nie ingerowała na żadnym etapie postępowania.
19 marca Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał 41-letnią Kamilę L. na 6,5 roku więzienia. Kobieta została uznana winną nieudzielenia pomocy małoletniej ofierze przemocy seksualnej oraz znęcania się nad zwierzętami. Jak ustalili śledczy, przez lata była świadkiem przestępstw popełnianych przez swojego męża.
Mężczyzna został wcześniej skazany na 25 lat pozbawienia wolności za szereg przestępstw, w tym gwałty na dzieciach, podawanie ofiarom środków odurzających, utrwalanie treści pornograficznych oraz czyny o charakterze zoofilskim. Według prokuratury dopuszczał się przestępstw seksualnych wobec dzieci poniżej 15. roku życia.
W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje o przynależności partyjnej skazanej, która była członkinią Platforma Obywatelska. W mediach społecznościowych rozpowszechniano zdjęcia z kampanii wyborczych, na których widoczna była w towarzystwie Moniki Wielichowskiej.
W swoim oświadczeniu polityczka zaznaczyła, że kobieta została wykluczona z partii ponad dwa lata temu, gdy pojawiły się zarzuty. Dodała również, że padła ofiarą „zmasowanej kampanii nienawiści opartej na kłamstwie i pomówieniach”, którą przypisała środowiskom Prawa i Sprawiedliwości oraz prawicowym mediom.
„Każde przestępstwo, a zwłaszcza tak straszne, musi zostać ukarane. Sprzeciwiam się wykorzystywaniu tragedii dzieci do bieżącej walki politycznej” – podkreśliła.
Do sprawy odniósł się także minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. W programie „Graffiti” mówił, że publikowanie zdjęć z przeszłości jest próbą powiązania go ze sprawą bez podstaw.
– Wspierałem w kampanii wyborczej setki osób. To próba sugerowania, że mam z tym coś wspólnego – stwierdził, określając zarzuty jako „głęboko nieuczciwe”.
Z kolei prokurator krajowy Dariusz Korneluk zaznaczył w TVP Info, że sprawa nie powinna być przedmiotem publicznych spekulacji ze względu na jej drastyczny charakter. Zapewnił, że nie było prób ingerencji w śledztwo. Poinformował również, że po analizie uzasadnienia wyroku zapadnie decyzja o ewentualnym odwołaniu – prokuratura wcześniej wnosiła o surowszą karę.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział analizę dokumentów sprawy, w tym roli kobiety i przyczyn orzeczenia niższego wyroku niż postulowany przez śledczych. Podkreślił, że skala okrucieństwa tej sprawy jest ogromna.
Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. W Sejmie ocenił, że wykorzystywanie takich przestępstw w walce politycznej jest „wyjątkowym skandalem”. Zapewnił, że sprawcy przemocy wobec dzieci będą bezwzględnie ścigani.
Tematem zajmował się także Parlamentarny Zespół Przeciwdziałania Bezprawiu z udziałem posłów PiS. Poseł Michał Woś mówił o „poważnych pytaniach” dotyczących możliwej „zmowy milczenia” w lokalnych strukturach politycznych.
Śledczy ustalili, że przestępstwa trwały od 2011 do 2022 roku. Sprawa wciąż budzi ogromne emocje i pozostaje przedmiotem dalszych analiz prawnych.




Komentarze (6)
Bejsment.com – wiadomości dla Polaków w Kanadzie
polishnewspaper.ca is a website for advertisers of Wiadomości - Polish newspaper published in Toronto, Mississauga and area in Ontario - Canada.
Bejsment.com - portal dla Polaków w Kanadzie.
polishnewspaper.ca - to strona internetowa "Wiadomości" - gazeta w języku polskim wydawana Kanadzie w Toronto, Mississauga i okolicach.