Były detektyw ujawnia kulisy pracy w torontońskiej policji
Były detektyw ujawnia kulisy pracy w torontońskiej policji

Hank Idsinga
Hank Idsinga, były szef wydziału zabójstw Toronto Police Service, w swojej najnowszej książce wspomnieniowej „The High Road: Confessions of a Homicide Cop” (Droga do sukcesu: Spowiedź gliny od zabójstw) wraca do najgłośniejszych śledztw kryminalnych w historii Toronto. Jednocześnie odsłania kulisy pracy w policji, opisując doświadczenia, które – jak przyznaje – pozostawiły w nim trwały ślad.
Idsinga, który przez lata brał udział w rozwiązywaniu najpoważniejszych spraw zabójstw w mieście, podkreśla, że większość funkcjonariuszy to „dobrzy, porządni ludzie”. Zastrzega jednak, że policja nie jest wolna od problemów obecnych w całym społeczeństwie. W książce pisze wprost o rasizmie, antysemityzmie, homofobii i mizoginii, z którymi – jak twierdzi – zetknął się także na najwyższych szczeblach służby.
Jak opowiedział w rozmowie z CityNews i dziennikarką Faiza Amin, niektóre sytuacje były dla niego wstrząsające. Przywołuje m.in. zdarzenie, w którym starszy rangą oficer, oglądając materiał wideo o jednym z funkcjonariuszy, miał stwierdzić, że „jedyny powód, dla którego mu to uchodzi na sucho, to to, że jest Żydem”. Idsinga wspomina również inne wypowiedzi o charakterze antysemickim, które – jak zaznacza – sprawiały, że „czuł się fizycznie chory”.
Policjant podkreśla, że jego wrażliwość na tego typu zachowania ma również osobisty wymiar. Jego dziadek został zamordowany w czasie Holokaustu, co – jak przyznaje – było jedną z motywacji do podjęcia służby w policji. Tym bardziej bolesne okazały się dla niego doświadczenia z końca kariery.
— Uwielbiałem tę pracę i większość ludzi, z którymi pracowałem. Mam wiele wspaniałych wspomnień, ale także kilka bardzo smutnych — powiedział w wywiadzie dla CityNews.
Dodał, że ironią losu było to, iż jego wieloletnia służba zakończyła się w atmosferze napięć związanych z antysemickimi komentarzami jednego z wysokich rangą funkcjonariuszy.
Oskarżenia zawarte w książce wywołały reakcję kierownictwa policji. Zastępca szefa Toronto Police Service Robert Johnson skrytykował Idsingę za upublicznienie zarzutów bez wcześniejszego zgłoszenia ich wewnątrz organizacji. Podkreślił, że funkcjonariusze mają obowiązek korzystać z dostępnych procedur, które pozwalają reagować na niewłaściwe zachowania.
Sam Idsinga przyznał jednak, że nigdy nie rozważał złożenia formalnej skargi. Jak tłumaczył, nie miał zaufania do instytucji, która miałaby prowadzić dochodzenie w tej sprawie.
— To byli ci sami ludzie, na których musiałbym polegać — zaznaczył.
Do sprawy odniósł się także prezes Toronto Police Association, Clayton Campbell. Podkreślił, że nie kwestionuje doświadczeń byłego detektywa, ale jego zdaniem dotyczą one jedynie niewielkiej grupy funkcjonariuszy. Zaznaczył przy tym, że zdecydowana większość policjantów każdego dnia wykonuje swoją pracę z pełnym zaangażowaniem, gotowa chronić wszystkich mieszkańców bez względu na ich pochodzenie, wygląd czy wyznanie.
Publikacja Idsingi rzuca nowe światło nie tylko na kulisy najgłośniejszych śledztw kryminalnych w Toronto, ale także na napięcia i problemy, z jakimi – zdaniem autora – wciąż musi mierzyć się jedna z najważniejszych instytucji publicznych w mieście.




Komentarze (3)
Bejsment.com – wiadomości dla Polaków w Kanadzie
polishnewspaper.ca is a website for advertisers of Wiadomości - Polish newspaper published in Toronto, Mississauga and area in Ontario - Canada.
Bejsment.com - portal dla Polaków w Kanadzie.
polishnewspaper.ca - to strona internetowa "Wiadomości" - gazeta w języku polskim wydawana Kanadzie w Toronto, Mississauga i okolicach.