Shania Twain wraca do swoich korzeni. Nowa płyta to hołd dla rodzinnego Timmins
Shania Twain wraca do swoich korzeni. Nowa płyta to hołd dla rodzinnego Timmins

Shania Twain
Światowa gwiazda muzyki country-pop Shania Twain wraca do wspomnień z dzieciństwa. Jej nowy album „Little Miss Twain”, który ukazuje się w piątek, jest osobistą opowieścią o dorastaniu w Timmins w północnym Ontario – miejscu, z którego kiedyś marzyła, by jak najszybciej wyjechać.
Artystka przyznaje, że jako nastolatka chciała zobaczyć świat i uciec z górniczego miasteczka, gdzie śpiewała w barach i klubach. Z czasem jednak zaczęła inaczej patrzeć na swoje rodzinne strony. Dziś mówi, że pokochała surową północną przyrodę – jeziora, lasy i zimy, które ukształtowały jej charakter.
Na płycie znalazły się utwory pisane przez ostatnie kilka lat, inspirowane wspomnieniami z młodości. Tytuł albumu nawiązuje do pseudonimu „Little Miss Twain”, którym zapowiadano ją na scenie, gdy jako dziecko występowała w barach w całym Ontario. To właśnie matka woziła ją na koncerty, wierząc, że córka zrobi wielką karierę.
Twain nie ukrywa, że jej dzieciństwo było trudne. Dorastała w ubóstwie i po śmierci rodziców w wypadku samochodowym w 1987 roku musiała zaopiekować się trójką młodszego rodzeństwa. Mimo bolesnych doświadczeń nowy album nie koncentruje się na cierpieniu, lecz na dobrych wspomnieniach i ludziach, którzy pomogli jej spełnić marzenia.
Na krążku gościnnie występują między innymi amerykańska legenda country Tanya Tucker oraz Josh Homme z zespołu Queens of the Stone Age. Dla Shanii Twain współpraca z Tanyą Tucker ma szczególne znaczenie – jej matka marzyła kiedyś, by córka została „kolejną Tanyą Tucker”.
Dziś artystka mówi, że z perspektywy czasu potrafi patrzeć na swoje dzieciństwo z uśmiechem. Jak podkreśla, właśnie życie w surowym klimacie północnego Ontario nauczyło ją wytrwałości, optymizmu i odnajdywania radości nawet w najtrudniejszych chwilach.




Komentarze (0)