Tłumy na granicy Rosji z Gruzją. Wraca strach przed mobilizacją
Tłumy na granicy Rosji z Gruzją. Wraca strach przed mobilizacją

Korki na granicy Rosji z Gruzją. Rosyjska Służba Celna informuje o rekordowym ruchu
Na rosyjsko-gruzińskiej granicy ponownie tworzą się długie kolejki. Rosyjskie służby informują o rekordowym ruchu na przejściu w Górnym Larsie, a niezależne media łączą wzmożone zainteresowanie wyjazdem z kraju z pogłoskami o możliwej nowej mobilizacji po wrześniowych wyborach do Dumy Państwowej.
Według rosyjskiej Federalnej Służby Celnej tylko w ciągu doby do wieczora 18 sierpnia przez Górny Lars przejechało ponad 20 tys. osób. Kilka dni wcześniej liczba podróżnych miała przekraczać 19 tys. dziennie. Rosjanie twierdzą, że ruch jest znacznie większy niż w podobnych okresach poprzednich lat.
Świadkowie cytowani przez kanał „Ostrożno, Nowosti” opisują ogromne korki. Jeden z kierowców twierdził, że przez dwie godziny jego samochód przesunął się zaledwie o około 100 metrów.
Rosyjskie dane zakwestionowało jednak gruzińskie MSW. Według Tbilisi w ciągu doby do Gruzji wjechało 7880 osób różnych narodowości, a 8406 podróżnych poruszało się w przeciwnym kierunku. Nie można więc twierdzić, że ponad 20 tys. Rosjan jednego dnia uciekło do Gruzji.
Przyczyn dużego ruchu może być kilka. 13 sierpnia przejście zostało czasowo zamknięte z powodu zagrożenia zejściem lawiny błotnej, co spowodowało powstanie kolejki. Trwa również szczyt sezonu wakacyjnego, a trasą przez Górny Lars podróżują nie tylko turyści jadący do Gruzji, ale również do Armenii.
Jednocześnie w Rosji narastają pogłoski o możliwej kolejnej mobilizacji po wyborach do Dumy Państwowej, zaplanowanych na 18–20 września. Niezależne media „Ważnyje istorii” i „Wiorstka” informowały, powołując się na źródła w administracji i strukturach wojskowych, że scenariusz jesiennego poboru jest dyskutowany. Żadna decyzja nie miała jednak dotąd zapaść.
Rosyjskie władze stanowczo zaprzeczają przygotowaniom do mobilizacji. Dmitrij Miedwiediew nazwał takie doniesienia „kłamliwą prowokacją”.
Mimo zapewnień Kremla niepokój jest widoczny. Projekt „Relokac”, pomagający Rosjanom w emigracji, odnotował wzrost liczby zapytań dotyczących wyjazdu z około 70 do 120 dziennie. Zwiększyło się również zainteresowanie mieszkaniami w Armenii.
Sytuacja przywołuje wspomnienia z września 2022 roku, gdy po ogłoszeniu przez Władimira Putina „częściowej mobilizacji” setki tysięcy Rosjan ruszyły za granicę. Do wojska wezwano wówczas około 300 tys. rezerwistów, a Górny Lars stał się jednym z symboli masowej ucieczki. Na drodze do Gruzji samochody czekały wtedy na przekroczenie granicy nawet przez kilka dni.
Dziś nie ma dowodów, że historia właśnie się powtarza. Rosnące kolejki pokazują jednak, jak silne emocje w Rosji nadal wywołuje samo słowo „mobilizacja”.




Komentarze (1)