Pięści, butelki i krzesła. Bójka w parlamencie Armenii
Pięści, butelki i krzesła. Bójka w parlamencie Armenii

Do gwałtownej bójki doszło podczas obrad parlamentu Armenii. Posłowie rządzącej partii i opozycji rzucili się na siebie z pięściami, a w ruch poszły również butelki i krzesło. Obrady przerwano na około 40 minut, ale awantura przeniosła się także na parlamentarne korytarze.
Jak informuje portal Armenian Report, do incydentu doszło podczas wystąpienia Tarona Chakhoyana z rządzącej partii Umowa Obywatelska. Polityk krytykował kampanię wyborczą opozycji, wywołując oburzenie przedstawicieli ugrupowania Silna Armenia.
Szczególnie ostro zareagował lider tej partii Narek Karapetyan. Początkowo doszło do słownej sprzeczki, która szybko przerodziła się w bójkę. Do starcia dołączyli kolejni parlamentarzyści.
Na nagraniach z sali obrad widać przepychanki, uderzenia i rzucane przedmioty. Wiceprzewodniczący parlamentu Wahagn Aleksanian z partii rządzącej miał rzucić krzesłem w kierunku opozycyjnego posła Garnika Davtyana.
Armenia's parliament briefly turned into Fight Club. First rule: Forget the rules of procedure
A parliamentary session descended into a mass brawl between ruling party and opposition lawmakers. The argument got so heated that parliamentary security had to step in and separate… pic.twitter.com/Dd2VrueLmi
— NEXTA (@nexta_tv) October 29, 2026
W wyniku zajścia jeden z parlamentarzystów doznał krwawienia z nosa, a innemu rozdarto ubranie.
Aleksanian nie ukrywał później, że stanął w obronie partyjnego kolegi. W rozmowie z mediami stwierdził, że czasami odpowiedź przemocą na przemoc jest logiczna.
– Nielogiczne jest oczekiwanie, że poseł opozycji uderzy przedstawiciela partii rządzącej i nie poniesie konsekwencji – powiedział, cytowany przez portal News.am.
Prowadzący obrady Ruben Rubinian wezwał ochronę dopiero po eskalacji konfliktu. Według doniesień medialnych początkowo nie chciał również przerywać transmisji, twierdząc, że wszyscy powinni zobaczyć, co dzieje się w parlamencie.
Ostatecznie posiedzenie zawieszono na około 40 minut. Nie zakończyło to jednak awantury, ponieważ część uczestników kontynuowała starcia na korytarzach budynku.
Podobne sceny rozegrały się kilka dni wcześniej w parlamencie Albanii, gdzie podczas sporu o działania władz wobec demonstrantów doszło do przepychanek i rzucania butelkami z wodą oraz dokumentami.




Komentarze (1)