Pięćdziesięciolecie firmy Taxtronix miało rodzinny, ciepły charakter
Pięćdziesięciolecie firmy Taxtronix miało rodzinny, ciepły charakter
W piątek 8 maja w Centrum Jana Pawła II w Mississauga odbyła się uroczysta gala z okazji 50. rocznicy założenia polonijnej firmy Taxtronix.
W wydarzeniu wzięła udział burmistrz Mississaugi Carolyn Parrish wraz z mężem, konsul Sabina Klimek, a także pracownicy, klienci i sympatycy firmy wraz z rodzinami.
Prowadzącym galę był Bartosz Hadała.
Założyciel firmy, pan Jacek Sulimierski, opowiedział historię powstania Taxtronix. Jak się okazało, firma narodziła się nieco przypadkowo. Kiedy pracujący jako architekt Jacek Sulimierski w lutym 1976 roku spotkał się przy piwie z kolegą, który rzucił pomysł: „Rozliczajmy ludziom podatki”. Tak się wszystko zaczęło. Na początku w prowadzeniu firmy pomagała panu Jackowi mama. Jak sam wspomina, pierwsze dziesięć lat działalności to było raczej hobby niż biznesem.
Po tym okresie firma zaczęła dynamicznie się rozwijać i zatrudniać kolejnych pracowników. Pan Jacek Sulimierski pokazywał zdjęcia sprzed lat, i okazało się, że wielu ówczesnych pracowników nadal pracuje w Taxtronix. Na uroczystości pojawili się oni wraz z rodzinami, a ich zaangażowanie i emocje były wyraźnie widoczne. Na slajdach można było zobaczyć również wspólne wyjazdy integracyjne, między innymi do Las Vegas. Pracownicy z dumą i sentymentem wspominali tamte czasy.
Od pewnego czasu pan Jacek Sulimierski szukał godnego następcy aby koncentrować się na obsłudze klientów i pozostawić rozwój firmy partnerowi. Wybór padł na pana Joe Filippellego, który – jak podkreślił założyciel – doskonale wpisuje się w kulturę firmy Taxtronix. Nowy dyrektor pojawił się na gali wraz z żoną i córką.
Podczas uroczystości konsul Sabina Klimek odczytała list gratulacyjny od Konsula Generalnego RP w Toronto pana Marka Ciesielczuka i osobiście przekazała go Jackowi Sulimierskiemu.
Burmistrz Mississaugi Carolyn Parrish w swoim wystąpieniu żartobliwie zauważyła, że choć oboje jej rodziców było Polakami, ona sama nie jest Polką w stu procentach – wyjątkiem jest wszczepione metalowe kolano.
Uroczystość trwała do późnych godzin wieczornych.










