Seria pożarów baterii litowo-jonowych w Toronto
Seria pożarów baterii litowo-jonowych w Toronto

W środę garaż w domu w North York został zniszczony przez pożar, który był spowodowany przez akumulatory litowo-jonowe.
Straż pożarna w Toronto interweniowała przy czterech pożarach związanych z bateriami litowo-jonowymi w ciągu zaledwie 36 godzin. Najpoważniejszy wybuchł w środę po południu w domu w dzielnicy North York.
Ogień pojawił się około godziny 16.00 w garażu przy Anthony Road, w pobliżu Wilson Avenue i Dufferin Street. Płomienie szybko przeniosły się na dach budynku mieszkalnego i poddasze. Strażakom udało się opanować pożar, choć dach garażu częściowo się zawalił. Jedna osoba została przebadana przez ratowników medycznych, jednak nie wymagała hospitalizacji. Wstępne ustalenia wskazują, że źródłem ognia były baterie litowo-jonowe przechowywane w torbie w garażu.
Kilka godzin wcześniej strażacy gasili dwualarmowy pożar w budynku Toronto Community Housing przy George Street. Dwie osoby trafiły do szpitala, a kolejna zgłosiła się tam samodzielnie. Według straży również w tym przypadku doszło do tzw. niekontrolowanej reakcji termicznej baterii litowo-jonowych.
Szef straży pożarnej Jim Jessop podkreślił, że pożary tego typu są obecnie najszybciej rosnącym zagrożeniem pożarowym w Toronto. Tylko w tym roku odnotowano już 76 takich zdarzeń, w których zginęły dwie osoby, a 14 zostało rannych.
Strażacy zwracają uwagę, że szczególnie niebezpieczne są niecertyfikowane baterie stosowane w rowerach i hulajnogach elektrycznych. W wyniku reakcji chemicznej mogą one zapalić się lub eksplodować w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund, a ryzyko ponownego samozapłonu może utrzymywać się nawet wiele tygodni po ich uszkodzeniu.
Toronto apeluje do mieszkańców o korzystanie wyłącznie z certyfikowanych akumulatorów oraz ich prawidłowe ładowanie i utylizację. Jednocześnie władze miasta domagają się zaostrzenia federalnych przepisów dotyczących importu i kontroli tego typu baterii.




Komentarze (1)