Dolly Parton nie żyje. Ujawniono przyczynę śmierci legendy country
Dolly Parton nie żyje. Ujawniono przyczynę śmierci legendy country
Dolly Parton, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci muzyki country, zmarła we wtorek w wieku 80 lat. Artystka odeszła w Nashville w stanie Tennessee po krótkiej walce z rakiem – poinformowali jej przedstawiciele.
W oświadczeniu przekazanym magazynowi People zespół piosenkarki podkreślił, że Parton przez całe swoje życie i karierę starała się dawać ludziom radość, nadzieję, śmiech oraz poczucie szczerości.
Jej przedstawiciele zaznaczyli również, że niezwykła hojność artystki wpłynęła na życie ogromnej liczby osób, także tych, których nigdy osobiście nie poznała. Mimo to Parton zawsze była gotowa pomagać innym i angażować się w działania, które mogły poprawić ich życie.
W oświadczeniu przypomniano między innymi o jej wieloletniej działalności charytatywnej. Dzięki prowadzonej przez nią Bibliotece Wyobraźni do dzieci trafiły setki milionów książek. Parton wspierała również badania naukowe, które przyczyniły się do opracowania szczepionki ratującej życie i wykorzystywanej później na całym świecie.
„Bezwarunkowa miłość Dolly do wszystkich ludzi była siłą, która napędzała jej trwały wpływ na świat” – podkreślili jej przedstawiciele.
Dolly Parton zmarła w Vanderbilt-Ingram Cancer Center. Jak poinformowano, w ostatnich chwilach życia towarzyszyli jej najbliżsi. Jej zespół określił jej walkę z chorobą jako odważną, ale krótką.
Do tej pory nie ujawniono, jaki dokładnie rodzaj nowotworu został zdiagnozowany u piosenkarki.
Kilka dni wcześniej Parton trafiła do szpitala z powodu problemów z nerkami oraz chorób autoimmunologicznych. Informację tę wcześniej przekazał jej przedstawiciel.
Informację o śmierci Dolly Parton przekazał publicznie jej siostrzeniec Bryan Seaver. Zamieścił nagranie wideo, w którym wystąpił w imieniu rodziny Parton i Owens.
Seaver poinformował o odejściu swojej cioci Dolly Rebecci Parton Dean. Wspomniał o niej jako o siostrze, cioci i babci dla kolejnych pokoleń rodziny.
Przyznał, że Parton wiele lat wcześniej poprosiła go, aby to właśnie on przekazał światu wiadomość o jej śmierci. Jak powiedział, przez długi czas trudno było mu wyobrazić sobie, że pewnego dnia rzeczywiście będzie musiał spełnić tę prośbę.
Bryan Seaver przez ponad 20 lat był szefem ochrony Dolly Parton. Wcześniej tę samą funkcję pełnił jego ojciec Larry.
Jak przyznał, doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak trudny będzie moment, w którym będzie musiał poinformować świat o śmierci artystki. Jednak rzeczywisty ciężar tej chwili poczuł dopiero wtedy, gdy musiał to zrobić.
Seaver powiedział, że możliwość pełnienia tej funkcji była dla niego ogromnym zaszczytem. Towarzyszyły temu jednak również wielka duma oraz głęboki smutek.
Jednocześnie podkreślił, że jego zdaniem smutek należy teraz do rodziny i fanów, a nie do samej Dolly.
Siostrzeniec Parton mówił również o jej wierze. Stwierdził, że artystka żyła „w świetle” i teraz znajduje się „w ramionach Jezusa”. Dodał, że wierzy, iż została powitana przez swojego męża Carla, rodziców oraz wiele innych bliskich jej osób, które wcześniej odeszły.
Seaver zapewnił również, że rodzina oraz osoby odpowiedzialne za spuściznę Parton zrobią wszystko, aby pamięć o niej oraz jej duch pozostały żywe przez kolejne lata.
Wspomniał także o ostatniej woli artystki dotyczącej miejsca jej spoczynku. Dolly miała powiedzieć mu, że chciałaby odpoczywać w pięknym, wygodnym łóżku z miękkiej bawełny. Po latach noszenia ciężkich, efektownych kryształów uważała, że zasługuje w końcu na wygodę i spokojny odpoczynek.
Na zakończenie Seaver pożegnał ciocię słowami: „Spoczywaj w pokoju, ciociu Dolly”.
Jeszcze w piątek, zaledwie kilka dni przed śmiercią, Dolly Parton rozmawiała z magazynem People o swoim pogarszającym się stanie zdrowia.
Artystka przyznała, że od około roku informowała fanów w nagraniach wideo o pewnych problemach zdrowotnych. Jak powiedziała, przez długi czas nie poświęcała im wystarczającej uwagi, ponieważ zajmowała się swoim mężem Carlem.
Parton zaznaczyła, że problemy zdrowotne nie były dla niej czymś zupełnie nowym. Wspominała, że na początku lat 80. przez kilka miesięcy zmagała się z problemami natury kobiecej, a w tym samym czasie miała również kłopoty z wagą.
Podkreślała więc, że w swoim życiu przechodziła już przez trudne momenty związane ze zdrowiem.
Artystka zwróciła również uwagę na ogromną rolę mediów społecznościowych we współczesnym świecie. Jej zdaniem życie w rzeczywistości, w której informacje są dostępne przez całą dobę, sprawia, że każdy problem może zostać przedstawiony jako znacznie większa sprawa niż dawniej.
Parton żartowała, że kiedyś nazywała siebie „Królową Tabloidów”, natomiast w obecnych czasach mogłaby zostać „Królową Sztucznej Inteligencji w Mediach Społecznościowych”.
Jednocześnie zapewniała, że mimo problemów zdrowotnych nadal chce pracować.
Mówiła, że wciąż dochodzi do siebie, ale nie zamierzała rezygnować ze swoich planów. Jak podkreślała, zawsze marzyła o tym, by znaleźć się w sytuacji, w której nadal będzie miała wiele rzeczy do zrobienia.
Dlatego zamierzała pracować tak długo, jak tylko będzie mogła, aby zrealizować swoje pomysły i plany.
Wiadomość o śmierci Dolly Parton wywołała ogromne poruszenie na całym świecie. Fani artystki zaczęli organizować spontaniczne miejsca pamięci oraz przynosić kwiaty i wiadomości pożegnalne.
We wtorek wielbiciele piosenkarki pojawili się przy jej gwieździe na Hollywood Walk of Fame w Los Angeles. Zostawiali tam kwiaty oraz osobiste listy i wiadomości.
Kwiaty pojawiły się również przy muralu przedstawiającym Parton w Nashville.
W Brentwood w Tennessee, przed domem artystki, powstało natomiast spontaniczne miejsce pamięci, w którym fani mogli oddać jej hołd.
Szczególnie symbolicznie wyglądała scena w rodzinnym mieście piosenkarki, Sevierville w Tennessee. Brązowy posąg Dolly Parton znajdujący się przed budynkiem sądu hrabstwa Sevier został otoczony kwiatami i balonami.
Hołd artystce oddano również w Nashville. We wtorkowy wieczór Most Pamięci Weteranów Wojny Koreańskiej został podświetlony na różowo.
Różowym światłem rozbłysnął także Empire State Building w Nowym Jorku. W ten sposób uczczono życie i wieloletnią działalność Dolly Parton.
Również w Wielkiej Brytanii przygotowano muzyczny hołd dla zmarłej gwiazdy. W środę członkowie orkiestr Coldstream Guards i Welsh Guards wykonali utwór poświęcony Parton podczas zmiany warty przed Pałacem Buckingham w Londynie.
Wkrótce po pojawieniu się informacji o śmierci Parton media społecznościowe wypełniły się wspomnieniami i kondolencjami od artystów, aktorów oraz innych znanych osób.
Jedną z osób, które szczególnie emocjonalnie pożegnały Parton, była Miley Cyrus, jej chrześnica. Artystka opublikowała na Instagramie osobisty wpis poświęcony zmarłej piosenkarce.
Cyrus przyznała, że trudno jej opisać słowami ból po stracie Dolly. Podkreśliła, że najbardziej wyjątkowe chwile spędzone z Parton miały charakter prywatny i pozostaną ich wspólnymi wspomnieniami, z dala od sceny i zainteresowania publiczności.
Miley Cyrus napisała również, że wie, czego Dolly chciałaby od niej w takiej sytuacji. Jej zdaniem Parton chciałaby, aby napisała piosenkę, przeżyła żałobę, a następnie poszła dalej i pozostała silna.
Cyrus wspomniała, że ma teraz przy sobie anioła i że zawsze będzie go miała. Jedna z ich ostatnich rozmów dotyczyła muzyki oraz przemiany.
Artystka zapewniła, że zawsze będzie kochać swoją chrzestną i chce, aby Dolly była z niej dumna.
W swoim wpisie Miley Cyrus podkreśliła również, że jej serce pęka z żalu z powodu straty Dolly oraz cierpienia jej rodziny i przyjaciół. Zaznaczyła, że wszyscy, którzy ją kochali, przeżywają teraz tę stratę wspólnie.
Swoje wspomnienia opublikował również ojciec Miley Cyrus, Billy Ray Cyrus.
Napisał, że ma tak wiele wspomnień związanych z Dolly Parton, iż trudno mu zdecydować, od czego zacząć.
Przypomniał, że podobnie jak wiele innych dzieci dorastał, słuchając Dolly i oglądając ją w telewizji. Artystka była częścią jego codziennego życia oraz życia wielu Amerykanów.
Billy Ray Cyrus wspomniał również zabawną sytuację z 1992 roku. Opowiedział, że wszedł wtedy do garderoby Dolly, aby przeprosić ją za tabloidowe informacje sugerujące, że miał z nią romans.
Jak wspominał, Parton zareagowała w typowy dla siebie sposób. Spojrzała na niego, puściła oko i powiedziała: „Kochanie, ten szmelc sprzedaje płyty!”.
Billy Ray Cyrus dodał, że niedawno Dolly wysłała mu piękną wiadomość, w której napisała, że kocha go całym sercem.
Podkreślił, że jego uczucia do niej były równie silne i że zawsze będzie ją kochał.
Hołd Dolly Parton złożyła także Céline Dion.
Kanadyjska wokalistka określiła ją jako „czystą światłość”, osobę o dobrym sercu i niezwykle hojnym duchu.
Dion napisała, że światu będzie teraz brakować jednego z najbardziej radosnych głosów, jakie kiedykolwiek można było usłyszeć.
Podziękowała Parton za muzykę, śmiech oraz miłość, którymi przez lata dzieliła się z milionami ludzi. Dodała, że Dolly zawsze będzie kochana.
Do grona artystów żegnających Parton dołączyła również Taylor Swift.
W oświadczeniu przekazanym Hollywood Reporter Swift przyznała, że trudno jej wyobrazić sobie świat bez Dolly Parton. Napisała, że rzeczywistość bez niej wydaje się niemożliwa, nierzeczywista i po prostu niewłaściwa.
Jednocześnie podkreśliła, że dzięki ogromnej hojności Dolly oraz niezliczonym osobom, których życie zmieniła na lepsze, jej dziedzictwo pozostanie żywe.
Swift nazwała Parton prawdziwym darem, który przez całe swoje życie dawał coś innym.
Podkreśliła, że Dolly była dla wielu ludzi wzorem, a jednocześnie zachęcała wszystkich, aby pozostawali sobą.
Zdaniem Swift Parton potrafiła przekazywać ważne życiowe lekcje w sposób delikatny, szczery i często pełen humoru.
Taylor Swift zwróciła uwagę również na wyjątkową umiejętność Dolly do łączenia tajemnicy i fantazji z pełną otwartością w sprawach, które uważała za naprawdę ważne.
Opisała ją jako osobę pełną wdzięku i jednocześnie niezwykle zdeterminowaną. Według Swift Parton miała wyjątkowo delikatne serce, gdy chodziło o problemy innych ludzi, ale jednocześnie potrafiła stanowczo bronić własnej wartości jako artystki.
Swift podziękowała Dolly za jej muzykę i teksty piosenek, które przez lata poruszały ludzi.
Wspomniała również o milionach książek przekazanych dzieciom na całym świecie dzięki działalności Parton.
Taylor Swift przypomniała też, że Dolly była dla wielu młodych dziewcząt inspiracją do marzeń o własnej przyszłości. Podkreśliła, że będzie o niej pamiętać na każdym kroku.
Swoje wspomnienie o Dolly Parton opublikowała także Oprah Winfrey.
Dziennikarka i prezenterka podzieliła się jednym ze swoich najważniejszych wspomnień związanych z artystką.
Opisała moment, w którym obie śmiały się i krzyczały w efektownej sukni zaprojektowanej przez Boba Mackie podczas programu „Dolly”.
Winfrey podkreśliła, że Parton była dziewczyną z Gór Smoky w Tennessee, która wymarzyła sobie życie, a następnie zrealizowała swoje marzenia w znacznie większym stopniu, niż mogła kiedykolwiek przypuszczać.
Według Winfrey Dolly przez całe życie hojnie dzieliła się z innymi tym, co miała – zarówno w sposób widoczny dla świata, jak i w sposób, o którym większość ludzi nigdy się nie dowiedziała.
„Nikt jej nie dorówna” – napisała Winfrey, dodając, że Parton wnosiła światło do życia innych ludzi i że świat stał się lepszym miejscem dzięki jej obecności.
Dolly Parton została także wspomniana przez Beyoncé, która wcześniej sięgnęła po jeden z jej największych przebojów.
Beyoncé nagrała własną wersję klasycznej piosenki Parton „Jolene” na swój album „Cowboy Carter”.
Po informacji o śmierci artystki Beyoncé opublikowała na swojej stronie internetowej osobisty hołd.
Napisała, że Dolly nauczyła ją bardzo wiele na temat tego, jak być sobą. Podziękowała jej za sztukę, ogromne serce, hojność, poczucie humoru oraz przedsiębiorczość.
Do osób wspominających Dolly Parton dołączył również Eminem.
Raper opublikował w mediach społecznościowych wiadomość, którą wcześniej otrzymał od Parton. Były to gratulacje z okazji jego przyjęcia do Rock & Roll Hall of Fame.
Eminem przyznał, że żałuje, iż nigdy nie miał okazji spotkać się z Dolly osobiście.
Jednocześnie napisał, że otrzymanie od niej wiadomości zrobiło na nim ogromne wrażenie. Podkreślił, że Parton nie musiała poświęcać swojego czasu, aby do niego napisać, dlatego tym bardziej docenił jej gest.
Eminem zaznaczył, że nawet jako młody człowiek, który słuchał przede wszystkim rapu, uważał Dolly za prawdziwą ikonę.
Określił ją jako wielką gwiazdę i podziękował jej za miłe słowa, kończąc swój wpis pożegnaniem: „Spoczywaj w pokoju, Dolly”.
Aktorka Jane Fonda również nie kryła emocji po wiadomości o śmierci Parton.
Powiedziała, że była „zdruzgotana”, kiedy dowiedziała się, że Dolly „odeszła”.
Fonda zaznaczyła, że miliony ludzi na całym świecie przeżywają teraz żałobę.
Jej zdaniem Dolly pozostanie jednak obecna w życiu ludzi bardziej niż wiele innych osób, które znała. Wynika to z tego, jak silną, obecną, hojną i pełną radości osobą była Parton.
Fonda podkreśliła, że Dolly na zawsze pozostanie częścią życia i serc ludzi, którzy ją kochali.
Swoimi wspomnieniami podzieliła się również młodsza generacja artystów.
Sabrina Carpenter powiedziała, że po pierwszym spotkaniu z Dolly Parton jedyne, co potrafiła powiedzieć, to że Parton „naprawdę jest aniołem chodzącym po ziemi”.
Zażartowała również wtedy, że obie wyglądają tak, jakby mogły być siostrami.
Carpenter napisała, że zawsze będzie pielęgnować wspólne chwile śmiechu i rozmów z Dolly. Chce również zachować w pamięci jej mądrość, pozytywne podejście do życia oraz wyjątkowe poczucie humoru.
Podkreśliła, że świat już nigdy nie będzie miał drugiej osoby takiej jak Dolly Parton.
Jednocześnie uznała za ogromne szczęście to, że miliony ludzi miały możliwość poznać jej niezwykłą osobowość, charakterystyczny głos, muzykę oraz ogromne serce.
Sabrina Carpenter dodała, że świat przez wiele pokoleń będzie ponownie odkrywał wyjątkowe światło, które Dolly Parton wnosiła do życia innych.
Hołd dla Parton opublikował także Paul McCartney.
Były członek The Beatles napisał, że wiadomość o śmierci Dolly jest dla niego bardzo smutna. Określił ją jako wspaniałą gwiazdę i cudowną kobietę.
McCartney przypomniał swoje pierwsze spotkanie z Parton w Nashville, w Grand Ole Opry. Artystka występowała wtedy razem z gwiazdą muzyki country Porterem Wagonerem i dopiero rozpoczynała swoją solową karierę.
Muzyk wspominał, że Dolly była pełna życia i energii, dlatego trudno mu uwierzyć, że już jej nie ma.
Podkreślił, że jej twórczość, wokal oraz działalność charytatywna zajmowały wyjątkowe miejsce w świecie muzyki country.
Zdaniem McCartneya niezwykle trudno będzie przyzwyczaić się do świata, w którym nie ma już Dolly Parton.
Śmierć artystki wywołała więc falę wspomnień na całym świecie. Od fanów zostawiających kwiaty przy jej pomnikach i miejscach związanych z jej karierą po największe gwiazdy muzyki i filmu – kolejne osoby przypominają o jej wyjątkowym talencie, poczuciu humoru, hojności i ogromnym wpływie na kolejne pokolenia.
Dolly Parton pozostawiła po sobie nie tylko setki piosenek i charakterystyczny głos, ale także ogromną działalność charytatywną oraz spuściznę, która – jak podkreślają jej bliscy i przyjaciele – będzie żyła jeszcze przez wiele lat.




Komentarze (1)