Polska blisko wielkiej inwestycji
Polska blisko wielkiej inwestycji

Polska ma szansę stać się europejskim centrum serwisowania amerykańskich pocisków PAC-3 MSE, wykorzystywanych w systemach obrony powietrznej Patriot. Według ustaleń Wirtualnej Polski ostateczna decyzja w tej sprawie może zapaść jeszcze w tym tygodniu. Inwestycja byłaby znaczącym wzmocnieniem polskiego przemysłu obronnego.
Amerykański koncern Lockheed Martin, producent pocisków, miał pozytywnie ocenić polską propozycję. Przedsięwzięcie cieszy się również poparciem administracji prezydenta Donalda Trumpa oraz Pentagonu. Oficjalnego rozstrzygnięcia jednak dotychczas nie ogłoszono.
Ważnym etapem negocjacji miała być wrześniowa rozmowa prezydentów Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa podczas kolacji dla światowych przywódców, zorganizowanej przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Według rozmówców Wirtualnej Polski Nawrocki poruszył wówczas kwestię stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce oraz utworzenia zaplecza technicznego do obsługi pocisków PAC-3. Trump miał zapewnić polskiego prezydenta, że „sprawa zostanie załatwiona”. Rozmowa ta miała przyspieszyć proces decyzyjny po stronie amerykańskiej.
O ulokowanie centrum w Polsce od kilku miesięcy zabiegają wspólnie Ministerstwo Obrony Narodowej i Kancelaria Prezydenta.
Już w maju wiceminister obrony Cezary Tomczyk informował o uzyskaniu wstępnej zgody Departamentu Stanu USA na rozwijanie w Polsce zdolności związanych z obsługą pocisków PAC-3. Konieczne pozostawało jednak porozumienie z amerykańskim przemysłem zbrojeniowym oraz uzgodnienie szczegółów technicznych i organizacyjnych.
Kolejnym krokiem było podpisanie 7 lipca porozumienia między Polską, Stanami Zjednoczonymi, Niemcami, Holandią i Szwecją w sprawie utworzenia europejskiego centrum serwisowego.
O lokalizację przedsięwzięcia ubiegało się kilka państw. Według Wirtualnej Polski z rywalizacji odpadły już Niemcy, Holandia i Norwegia.
Utworzenie centrum w Polsce oznaczałoby nie tylko nowe możliwości dla krajowego przemysłu zbrojeniowego, ale również zwiększenie znaczenia Polski w europejskim systemie obrony powietrznej. Serwisowanie zaawansowanych pocisków na miejscu mogłoby skrócić czas ich obsługi i ograniczyć zależność od zaplecza technicznego w Stanach Zjednoczonych.




Komentarze (1)