Ontario uderza w nielegalne sklepy z marihuaną
Ontario uderza w nielegalne sklepy z marihuaną

Rząd Douga Forda zapowiada zaostrzenie walki z nielegalną sprzedażą marihuany w Ontario. Nowe przepisy mają umożliwić skuteczniejsze kontrole sklepów działających bez zezwoleń, konfiskatę towarów oraz nakładanie kar finansowych.
Planowane zmiany rozszerzą uprawnienia Alcohol and Gaming Commission of Ontario (AGCO), instytucji odpowiedzialnej za nadzór nad legalnym rynkiem marihuany. Jej inspektorzy będą mogli kontrolować nieautoryzowane punkty sprzedaży, zabezpieczać nielegalne produkty i wyposażenie oraz wymierzać grzywny.
Minister odpowiedzialny za wymiar sprawiedliwości Ontario Doug Downey podkreślił, że nielegalni sprzedawcy szkodzą przedsiębiorcom przestrzegającym przepisów i stwarzają zagrożenie dla konsumentów.
Zmiany z zadowoleniem przyjęła organizacja Retail Cannabis Council of Ontario. Jej przewodniczący Adam Vassos ocenia, że w prowincji działają setki nielegalnych sklepów, które od lat unikają skutecznych kontroli.
Szczególnie trudna sytuacja panuje w Toronto. W 2025 roku miejski wydział licencji przyznał, że egzekwowanie przepisów utrudniają ograniczone fundusze oraz rosnące obawy o bezpieczeństwo inspektorów.
Według Vassosa nielegalne sklepy nie podlegają takim samym rygorom jak licencjonowane placówki, które muszą sprzedawać produkty spełniające wymagania kanadyjskiego systemu regulacyjnego.
Przedstawiciel branży twierdzi, że badania produktów pochodzących z nielegalnego rynku wykazywały obecność zanieczyszczeń, pestycydów, a nawet substancji stosowanych w trutkach na szczury.
Dodatkowym problemem jest sprzedaż marihuany nieletnim. Władze prowincji ostrzegają również, że dochody z nielegalnego handlu mogą wspierać działalność przestępczą.
Według szacunków rządu Ontario nielegalni sprzedawcy odpowiadają za około 30 proc. sprzedaży marihuany w prowincji.
Proponowane przepisy mają znaleźć się w pakiecie zmian legislacyjnych. Na razie nie weszły w życie.




Komentarze (0)