Pod wpływem krytyki WestJet przywraca większą przestrzeń dla pasażerów
Pod wpływem krytyki WestJet przywraca większą przestrzeń dla pasażerów

Linia lotnicza WestJet zdecydowała się przywrócić wcześniejszą, bardziej przestronną konfigurację kabin w swoich samolotach. To reakcja na falę skarg pasażerów dotyczących zmniejszonej przestrzeni na nogi w dodatkowych rzędach, która — jak przyznaje sama firma — przełożyła się na spadek sprzedaży i odpływ klientów.
Nowe ustawienie siedzeń, wprowadzone wcześniej w części floty, spotkało się z ostrą krytyką nie tylko ze strony pasażerów, ale także pracowników i opinii publicznej. Zarzucano przewoźnikowi nadmierną chciwość i upodabnianie się do tanich linii lotniczych.
Prezes WestJet Alexis von Hoensbroech przyznał, że decyzja o powrocie do poprzedniej konfiguracji zapadła po analizie wyników finansowych.
— Zobaczyliśmy, że zmierzamy w złym kierunku — podkreślił. Proces ponownej przebudowy kabin ma zakończyć się do końca roku.
Zmiany mogą jednak oznaczać nieznaczny wzrost cen biletów, ponieważ na pokładach znajdzie się mniej miejsc. Jak tłumaczy przewoźnik, to koszt konieczny, by odbudować zaufanie pasażerów i zahamować dalszy spadek przychodów.
Ekspert lotniczy John Gradek z McGill University ocenił, że WestJet stoi dziś przed wyzwaniem odbudowy reputacji.
— Skala krytyki w mediach społecznościowych była ogromna. Wielu klientów otwarcie deklarowało, że wybiera konkurencję — zauważył.
Zadowolenia z decyzji firmy nie kryje także związek zawodowy stewardes i stewardów WestJet, który od miesięcy sygnalizował frustrację pasażerów. Obecnie w wielu samolotach odstęp między rzędami w klasie ekonomicznej wynosi 71 cm, podczas gdy wcześniej było to 73 lub 76 cm, a fotele można było dodatkowo odchylać.




Komentarze (1)