Syndrom hawajski to nie był efekt ataku na kanadyjczyków. Amerykanie uważają że to był atak
Syndrom hawajski to nie był efekt ataku na kanadyjczyków. Amerykanie uważają że to był atak
Rząd federalny Kanady stanowczo podkreśla, że tajemnicze dolegliwości określane jako syndrom hawański (ang. Havana syndrome) nie były wynikiem celowego ataku ze strony obcego państwa. Oświadczenie w tej sprawie wydało Global Affairs Canada w piątek, zaledwie dzień po głośnym przesłuchaniu przed Komisją ds. Wywiadu Izby Reprezentantów USA.
W czwartek szefowie najważniejszych amerykańskich agencji wywiadowczych i bezpieczeństwa – w tym dyrektor narodowego wywiadu, dyrektor CIA oraz FBI – jednogłośnie opowiedzieli się za wycofaniem dotychczasowej oceny z 2025 roku. Ocena ta stwierdzała, że jest „bardzo mało prawdopodobne”, aby za incydentami zdrowotnymi stał zagraniczny aktor. Przewodniczący komisji, kongresmen Rick Crawford, nazwał te wnioski oparte na „błędnych danych wywiadowczych” i zasugerował, że doszło do celowego wprowadzania w błąd – a nawet do „tuszowania” sprawy.
Kanadyjski raport Global Affairs Canada z 2024 roku opierał się m.in. na podobnych wnioskach amerykańskich służb. Stwierdzał on wprost, że incydenty zdrowotne dotykające kanadyjskich dyplomatów i ich rodzin na Kubie (a później także w innych miejscach) nie były rezultatem złośliwych działań obcego agenta. Jako prawdopodobne przyczyny wskazywano raczej powszechne choroby, czynniki środowiskowe oraz istniejące wcześniej schorzenia.
Rząd Kanady podkreśla, że pomimo wieloletnich badań – prowadzonych m.in. przez RCMP, Nova Scotia Health Authority oraz neurologów z Uniwersytetu Dalhousie – nie udało się ustalić jednoznacznej, wspólnej przyczyny objawów. Nie stwierdzono też żadnych powtarzalnych wzorców związanych z wiekiem, płcią, miejscem zamieszkania czy innymi cechami poszkodowanych.
Objawy, o których zgłaszali kanadyjscy dyplomaci i członkowie ich rodzin, obejmują m.in.:
– silne bóle i zawroty głowy
– utratę pamięci i problemy poznawcze
– wahania nastroju i drażliwość
– zaburzenia widzenia i słuchu
– nudności, zawroty głowy, a nawet krwawienia z nosa
Wiele z tych osób złożyło pozwy przeciwko rządowi federalnemu, zarzucając mu niedostateczną ochronę zdrowia pracowników placówek zagranicznych oraz zbyt wolne i niewystarczające działania śledcze.
Adwokat reprezentujący grupę powodów, Paul Miller, w niedawnym wywiadzie otwarcie wyraził sceptycyzm wobec oficjalnej linii Global Affairs Canada:
„Nigdy nie uwierzyłem w to, co nam mówiono. Śledztwo jest prowadzone w sposób, który budzi poważne wątpliwości.”
Sytuacja w Stanach Zjednoczonych ewoluuje dynamicznie. Raport komisji Crawforda z grudnia 2024 roku sugerował już, że za część incydentów odpowiada jednak obcy przeciwnik – a obecne zeznania szefów służb wywiadowczych wyraźnie odcinają się od wcześniejszych, łagodzących wniosków. W tle pojawiają się doniesienia o testach urządzeń emitujących impulsy mikrofalowe, które mogłyby wywoływać podobne objawy.
Kanada na razie pozostaje na dotychczasowym stanowisku – brak dowodów na celowe działanie zagraniczne oznacza brak zmiany oficjalnej oceny. Jednak rosnąca presja poszkodowanych dyplomatów oraz rozbieżność z narracją amerykańską sprawiają, że sprawa syndromu hawańskiego pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych i nierozwiązanych zagadek ostatnich lat w relacjach dyplomatyczno-wywiadowczych.




Komentarze (1)