Masakra w Jemenie. Huti przeszli do ofensywy
Masakra w Jemenie. Huti przeszli do ofensywy

Jemeńscy bojownicy Huti mobilizują członków
Co najmniej 30 żołnierzy zginęło, a około 50 zostało rannych w atakach rebeliantów Huti na obozy sił rządowych w środkowym i wschodnim Jemenie. Informację przekazała agencja Associated Press, powołując się na źródła związane z jemeńskim rządem. Do uderzeń doszło w prowincjach Marib i Hadramaut.
Według tych źródeł celem ataków były obozy wojskowe należące do sił uznawanego przez społeczność międzynarodową rządu Jemenu. Jemeńska armia potwierdziła, że jej pozycje zostały zaatakowane przez rebeliantów Huti. W oficjalnym komunikacie poinformowano o zabitych i rannych żołnierzach, nie podając jednak dokładnej liczby ofiar.
Bilans przedstawiony przez źródła rządowe mówi o co najmniej 30 zabitych wojskowych oraz około 50 rannych.
Do przeprowadzenia ataków przyznali się sami rebelianci Huti. W wydanym oświadczeniu poinformowali, że użyli rakiet i dronów, a ich celem były – jak określili – „saudyjskie bazy wojskowe” w prowincjach Marib i Hadramaut.
Huti twierdzą również, że podczas uderzeń zginęły lub zostały ranne setki bojowników wspieranych przez Arabię Saudyjską oraz że zniszczono obozy wojskowe, magazyny broni i pojazdy. Doniesienia te nie zostały jednak niezależnie potwierdzone.
Ataki są uznawane za jedną z najpoważniejszych eskalacji konfliktu od kwietnia 2022 roku, kiedy strony wojny domowej zawarły rozejm, który znacząco ograniczył skalę walk.
Konflikt w Jemenie trwa od 2014 roku. Rebelianci Huti kontrolują znaczną część kraju, w tym gęsto zaludnione regiony na zachodzie. Po stronie uznawanego przez społeczność międzynarodową rządu walczy koalicja państw kierowana przez Arabię Saudyjską, która pozostaje jego najważniejszym sojusznikiem w wojnie z Huti.




Komentarze (1)