Wycinka drzew z awanturą w tle
Wycinka drzew z awanturą w tle

Nieruchomość przy Ennerdale Road z dużą liczbę drzew przed ich wycinką.
Firma deweloperska Modcity została oskarżona przez mieszkańców Toronto o nielegalne wycięcie kilkudziesięcioletnich drzew na posesji przy Ennerdale Road. Kiedy sąsiedzi próbowali powstrzymać pracowników, ci mieli zacząć rzucać w nich gruszkami.
Według mieszkańców wycinane drzewa były chronione, a część z nich należała do miasta. Gdy dwie kobiety zwróciły uwagę ekipie pracującej z piłami łańcuchowymi, reakcja była zaskakująca.
– Zaczęli rzucać w nie owocami. Wyglądało na to, że zupełnie ich to nie obchodzi – relacjonował jeden z sąsiadów.
Kilku mieszkańców twierdzi, że wśród pracowników znajdował się jeden z założycieli Modcity, Rohan Sadana. Według świadków miał demonstracyjnie odgryzać kawałki gruszek, a następnie rzucać owocami w protestujących. W tym czasie pozostali pracownicy kontynuowali wycinkę.
Zdjęcia z wcześniejszego ogłoszenia sprzedaży nieruchomości pokazują niewielki dom otoczony licznymi drzewami. Obecnie niemal wszystkie zniknęły. Według sąsiadów usunięto nawet pnie i karpy po wyciętych drzewach.
Sprawą zajęła się radna okręgu Davenport Alejandra Bravo. Twierdzi, że nie jest to pierwszy konflikt związany z działalnością Modcity na tym terenie i mieszkańcy mają już dość.
Bravo podkreśliła, że nie sprzeciwia się budowie nowych domów ani zwiększaniu gęstości zabudowy. Jej zdaniem deweloperzy muszą jednak przestrzegać tych samych przepisów co wszyscy i szanować mieszkańców.
Za nielegalne usunięcie każdego chronionego drzewa w Toronto może grozić kara sięgająca 100 tys. dolarów.
Przepisy zostaną dodatkowo zaostrzone od 1 września. Miasto otrzyma większe możliwości odmowy wydania zezwoleń na usuwanie dużych drzew, a pozostawione pnie będą mogły służyć jako dowód ich nielegalnej wycinki.
Firma Modcity nie odpowiedziała na prośbę o komentarz.




Komentarze (0)