Inwazyjna ćma opanowała Ontario
Inwazyjna ćma opanowała Ontario

Ćma bukszpanowa
Osiem lat wystarczyło, by pojawiający się wcześniej sporadycznie w Toronto inwazyjny owad rozprzestrzenił się po znacznej części Ontario. Ćma bukszpanowa może doszczętnie zniszczyć popularne w przydomowych ogrodach krzewy. Specjaliści radzą, aby właśnie teraz dokładnie je oglądać.
Ćma bukszpanowa (Cydalima perspectalis) pochodzi z Azji, a jej głównym pożywieniem są bukszpany, powszechnie sadzone jako rośliny ozdobne i żywopłoty. W Ontario po raz pierwszy odnotowano ją w 2018 roku. Prawdopodobnie dotarła wraz z transportem bukszpanów sprowadzonych z Europy.
Od tego czasu rozprzestrzeniła się nie tylko w Ontario, ale także w Quebecu, Nowym Brunszwiku, Nowej Szkocji, na Wyspie Księcia Edwarda oraz w Nowej Fundlandii i Labradorze. Obecnie w Kanadzie jest uznawana za szkodnika podlegającego regulacjom.
Dorosła ćma ma rozpiętość skrzydeł około czterech centymetrów. Najczęściej jej skrzydła są białe z szerokim, ciemnobrązowym obrzeżeniem, choć występuje również ciemniejsza odmiana.
Największe szkody powodują jednak wyjątkowo żarłoczne gąsienice. Zjadają liście, pozostawiając niekiedy jedynie ich szkielety. Przy dużej inwazji mogą całkowicie ogołocić bukszpan, a kiedy zabraknie liści, zaczynają obgryzać korę. W rezultacie roślina może obumrzeć.
W Ontario w ciągu roku pojawiają się dwa pokolenia dorosłych owadów. Pierwsze można obserwować na przełomie czerwca i lipca, a drugie – od końca sierpnia do początku września. Właśnie rozpoczyna się więc kolejny okres ich zwiększonej aktywności.
Kanadyjskie władze zalecają właścicielom bukszpanów regularne kontrolowanie roślin od maja do września. Dorosłe owady, poczwarki, gąsienice oraz liście, na których znajdują się jaja, można usuwać ręcznie i niszczyć, umieszczając je m.in. w wodzie z mydłem lub szczelnym pojemniku.
Do zwalczania gąsienic można również stosować biologiczne preparaty zawierające bakterię Bacillus thuringiensis subsp. kurstaki. Czasami konieczne jest jednak kilkukrotne powtórzenie zabiegu.




Komentarze (1)