Rezerwy syropu klonowego na wyczerpaniu
Rezerwy syropu klonowego na wyczerpaniu

Beczki pasteryzowanego syropu klonowego składowane są w magazynie rezerw strategicznych w Plessisville w Quebecu
Kanadyjska strategiczna rezerwa syropu klonowego, jedyna tego rodzaju na świecie, może zostać całkowicie wyczerpana do końca lutego przyszłego roku. Powodem nie są nieudane zbiory, lecz gwałtownie rosnący popyt na kanadyjski przysmak, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Producenci uspokajają jednak, że konsumentom nie grożą puste półki sklepowe.
Rezerwa, zarządzana przez organizację producentów syropu klonowego z Quebecu (PPAQ), znajduje się w trzech magazynach na terenie prowincji. Ich łączna pojemność odpowiada objętości około 53 basenów olimpijskich. Można w nich przechowywać blisko 60 milionów kilogramów syropu, czyli około 218 tysięcy beczek.
Prezes PPAQ Luc Goulet poinformował, że zapasy zostaną wyczerpane do końca lutego 2027 roku, kiedy producenci zrealizują wszystkie zawarte wcześniej kontrakty.
– Mamy poważne wyzwania związane z odbudową rezerwy strategicznej. Musimy również rozwijać naszą branżę, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu – powiedział Goulet w rozmowie z Radio-Canada.
Po co Kanadzie rezerwa syropu?
System strategicznych zapasów utworzono w 2000 roku, aby stabilizować dostawy i ceny produktu, którego produkcja jest wyjątkowo uzależniona od pogody.
Quebec odpowiada za około 90 proc. kanadyjskiej produkcji syropu klonowego i ponad 70 proc. światowej. Aby drzewa wydzielały sok potrzebny do jego wytwarzania, wiosną muszą występować naprzemienne okresy mrozu i odwilży.
Przed utworzeniem rezerwy obfite zbiory powodowały spadek cen, natomiast słabe prowadziły do gwałtownych podwyżek. Obecnie nadwyżki mogą trafiać do magazynów, a w latach gorszych zbiorów producenci wykorzystują zgromadzone zapasy.
Tym razem sytuacja jest jednak inna. W lutym tego roku rezerwa zawierała jeszcze około 18 milionów kilogramów syropu. Większość tych zapasów została następnie zakupiona przez przedsiębiorstwa zajmujące się jego przetwarzaniem, butelkowaniem i sprzedażą.
Według PPAQ ilość syropu dostępnego na rynku nie zmniejszyła się znacząco. Zapasy zostały po prostu przeniesione z magazynów strategicznych do magazynów prywatnych firm, gdzie ich wielkość wzrosła o ponad 15,8 miliona kilogramów.
Maurice Doyon, profesor ekonomii rolno-spożywczej na Uniwersytecie Laval, porównuje takie zakupy do wykupienia polisy ubezpieczeniowej. Firmy wolą zgromadzić syrop wcześniej, aby zabezpieczyć się przed ewentualnymi problemami z przyszłymi zbiorami.
Świat pokochał kanadyjski syrop
Popyt na syrop klonowy rośnie na całym świecie. W 2025 roku wartość kanadyjskiego eksportu produktów klonowych osiągnęła 844,2 miliona dolarów, o 17,2 proc. więcej niż rok wcześniej.
Największym odbiorcą pozostają Stany Zjednoczone, na które przypada 65 proc. eksportu. Kolejne miejsca zajmują Niemcy z udziałem 7 proc. oraz Wielka Brytania – 5 proc.
Zdaniem producentów zainteresowanie zwiększa popularność naturalnych substancji słodzących, skuteczna promocja kanadyjskich produktów za granicą oraz niepewność związana z amerykańską polityką celną. Cła wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa nie objęły dotąd branży syropu klonowego, ale obawy przed zmianami skłaniają firmy do gromadzenia większych zapasów.
Czy zabraknie syropu w sklepach?
Organizacja producentów zapewnia, że nie ma powodów do niepokoju. Zapasy zgromadzone przez przedsiębiorstwa oraz zwiększająca się liczba drzew wykorzystywanych do pozyskiwania soku powinny zapewnić wystarczającą podaż w 2027 roku, nawet jeśli przyszłoroczne zbiory okażą się przeciętne.
Producenci liczą jednak na wyjątkowo udany sezon, który pozwoli ponownie napełnić strategiczne magazyny.

Nie będzie to łatwe. Zwiększenie produkcji wymaga pozyskiwania większej ilości soku z już wykorzystywanych drzew albo udostępnienia kolejnych obszarów leśnych. Tymczasem producenci syropu konkurują o dostęp do lasów z przemysłem drzewnym.
Dodatkowym problemem są zmiany klimatu. Coraz bardziej nieprzewidywalne temperatury powodują przesuwanie się sezonu zbiorów na wcześniejsze miesiące i utrudniają prognozowanie wielkości produkcji.
Guillaume Moreau z Uniwersytetu Laval podkreśla, że przy niemal pustej rezerwie branża staje się szczególnie wrażliwa na kaprysy pogody.
Na razie więc Kanadyjczycy nie muszą rezygnować z polewania naleśników syropem klonowym. Znacznie większym wyzwaniem będzie odbudowanie zapasów, które przez ponad ćwierć wieku stanowiły zabezpieczenie jednej z najbardziej charakterystycznych gałęzi kanadyjskiego rolnictwa.




Komentarze (0)